Co “Pętla” Patryka Vegi ma do powiedzenia o współczesnej Polsce?

Pętla, film sensacyjny w reżyserii Patryka Vegi, pojawiła się w kinach w drugiej połowie 2020 roku. Wzbudzała jednak spore zainteresowanie już znacznie wcześniej, a to za sprawą poruszanego przez siebie tematu: seksskandalu z udziałem znanych polityków polskiej prawicy, który przeszedł do historii pod nazwą afery podkarpackiej. Czy sam obraz Vegi również zapisze się na kartach polskiej kinematografii? Jak twórcy Pętli oceniają otaczającą ich rzeczywistość?

tablet photo

Więcej znaczy mniej, czyli wzlot i upadek pewnego gliniarza

Zwiastuny poprzedzające Pętlę reklamowały ją jako bezpardonowe rozliczenie z jedną z najtrudniejszych do przełknięcia afer w dziejach demokracji w Polsce. Rozgrywając się głównie na terenie Rzeszowa, posiadała ona w istocie zasięg znacznie większy, bo dotyczyła ponoć przynajmniej kilku wpływowych działaczy partyjnych szczebla centralnego. Ostatecznie nie udało się postawić żadnego z nich w stan oskarżenia, choć niektóre nazwiska okryła zdecydowanie zła sława. Stało się to na długo przed rozpoczęciem kręcenia zdjęć do Pętli.

Sam film opowiada o życiu Daniela Śnieżka (Antoni Królikowski), młodego funkcjonariusza Centralnego Biura Śledczego Policji, który ulega pokusie łatwego seksu w zamian za ochronę nielegalnego interesu dwóch alfonsów z Ukrainy. Przedsiębiorczy bracia bliźniacy, Alex i Żenia (odtwarzanie w Pętli przez Marcina i Macieja Zacharzewskich), oferują Śnieżkowi gratisową rozrywkę w prowadzonym przez siebie domu publicznym o nazwie Imperium, do którego zapraszają też znane osobistości z politycznego światka. Rejestrują ich seksualne poczynania przy pomocy ukrytej kamery, zaś gotowe taśmy zamierzają wykorzystać jako przedmiot szantażu. Bezpośredni udział w całym procederze bierze także Daniel, co przypłaca w finale Pętli odsiadką w więzieniu.

Krytycy zarzucali produkcji firmowane przez Vegę nieprzyzwoitą wręcz wtórność wobec jego poprzednich dokonań. Po raz kolejny mamy do czynienia z czarno-białym światem, którym rządzi seks, pieniądze i brutalna siła. Zarówno kluczowe postacie męskie, jak i kobiece (odgrywane przez Katarzynę Warnke i Aleksandrę Nowicką) cechuje przewidywalność i papierowość, napędzana dość płytkimi, prymitywnymi instynktami. Nie są to bohaterowie, których można by zapamiętać na dłużej – ani tym bardziej polubić. Dlatego właśnie seans Pętli pozostawia wielu odbiorców z wrażeniem kompletnej pustki w głowie.

A jednak filmy Patryka Vegi nadal przyciągają do kin kilku milionową widownię! Już choćby z tego powodu warto poświęcić Pętli przynajmniej odrobinę uwagi. Wylewający się z niej nihilizm, połączony z niemal zwierzęcą brutalnością, stanowi mimo wszystko pewną diagnozę współczesnej polskiej kondycji. Taka właśnie była Pętla, taka jest i Polityka. Nawet jeśli uprawiany przez Vegę rodzaj kina nie przypada nam do gustu, trudno go całkowicie zignorować – stanowi bowiem odpowiedź na silne zapotrzebowanie ze strony pewnych warstw naszego społeczeństwa. A ludzkie potrzeby zawsze warte są przynajmniej chwili refleksji.